0

Korei Północnej przygody z turystyką

Kim Dzong Un po okresie grożenia całemu światu wojną próbuje poprawić wizerunek swojego reżimu. Jego metoda? Postawić ogromny ośrodek sportów zimowych i wypoczynku.

Trasy narciarskie rozciągające się na długości 110 kilometrów, nowoczesny luksusowy hotel, lądowisko dla helikopterów dowożących VIP-ów – to tylko niektóre cechy ośrodka sportowego, który planuje zbudować dyktator Korei Północnej Kim Dzong Un.

Ośrodek położony na górze Masik ma zostać otwarty w roku 2018 – czyli wtedy, gdy w Korei Południowej odbywać się będą zimowe igrzyska olimpijskie. Dyktator ma nadzieję, że turyści przyciągnięci imprezą zdecydują się spędzić czas w jego ośrodku, zamiast u jego południowych sąsiadów. Budowa ogromnego centrum sportu i wypoczynku ma więc charakter przede wszystkim prestiżowy i propagandowy; nie ma za to wiele wspólnego z dochodowym biznesem. To jednak było jasne od chwili ogłoszenia inwestycji.

Działania Kima, jakkolwiek imponujące w skali, na pewno nie sprawią, że turyści zamiast w autokary do Chorwacji, wsiądą do samolotu kierującego się do jednego z najbardziej nieprzewidywalnych, nieprzyjaznych i niebezpiecznych krajów świata. Pomysły dyktatora mogą więc dziwić, ale tylko jeśli nie weźmiemy pod uwagę, do kogo tak naprawdę są skierowane.

Kim Dzong Un nie kieruje działań propagandowych za granicę; jak twierdzą obserwatorzy areny politycznej, odbiorcami pokazów jego rzekomej siły są przede wszystkim sami mieszkańcy Korei Północnej. Propaganda ma utwierdzić ich samych w przekonaniu o potędze kraju – to, jak jest przyjmowana na zewnątrz, ma znaczenie mniejsze lub jest go całkowicie pozbawione. Dlatego w Korei Północnej istnieją jedne z najbardziej imponujących dróg w całej Azji – które pozostają puste, ponieważ nikt po nich nie jeździ.

Mimo wszystko większy sukces Kim odniósłby, gdyby jego kurort zapełnił się gośćmi. Nie jest tajemnicą, że Korea Północna w ostatnim czasie była popularnym celem wycieczek – Chiny musiały wręcz zamknąć granicę z tym krajem dla dobra turystów, którzy chcieli na własne oczy zobaczyć sytuację w kraju chełpiącym się militarną potęgą. Popularność zmalała jednak, gdy jeden z turystów został oskarżony o szpiegostwo i skazany na 15 lat ciężkich robót.

Niezależnie od tego, czy ośrodek Masik wypełnią goście, jedno jest pewne: zimowe igrzyska 2018 mogą być bardzo ciekawe pod względem politycznym. Choć akurat tego rodzaju ciekawości kibice woleliby z pewnością uniknąć.

PR
MP

Brak powiązanych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?